Biegówki – słów kilka

Narty biegowe jako dyscyplina sportowa nie ukończyły jeszcze 200 urodzin, jednak ich początki odnotowano już z czasów prehistorycznych. Pierwsze wzmianki zostały odkryte w norweskiej miejscowości Rødøy na skalnych malowidłach liczących sobie ponad 5000 lat! A najstarsze odnalezione narty biegowe pochodzą ze Szwecji. Skandynawia bez wątpienia jest kolebkę tego pięknego sportu. W 1843 roku w Norwegii miały miejsce pierwsze zawody na biegówkach. Ówczesny dystans wynosił 5 kilometrów. Jednak już 40 lat później ścigano się tam na trasie liczącej 220 kilometrów.

Część z Was może kojarzyć nazwisko Pana Fridtojfa Nansena – raz, że zdobył Pokojową Nagrodę Nobla. Dwa, że w 1888 roku zakończył pierwszą wyprawę przez Grenlandię – oczywiście na biegówkach. W tym samym roku w Polsce Stanisław Barabasz z Krakowa skonstruował pierwsze narty biegowe. Niedługo po tym została wydana pierwsza polska książka o biegówkach (autorstwa leśnika Józefa Schnaidera), gdzie można było przeczytać o technice jazdy, umiejętnym hamowaniu („rzucić się w śnieg na bok”) czy smarowaniu nart (najlepiej łojem lub śledziem).

W 1929 roku zorganizowane zostały I Międzynarodowe Zawody Narciarskie w Zakopanem, gdzie mężczyźni (kobiety musiały poczekać jeszcze kilka lat) mogli rywalizowali w konkurencjach biegowch, skokach oraz kombinacji klasycznej. 

Rodzaje techniki

Obecnie biegówki są coraz popularniejszym sportem. Sporo osób traktuje je jako sposób na narciarskie wycieczki, pokonując trasy krótsze lub dłuższe (np. z namiotami i sprzętem turystycznym). Mamy również grupę zawodowców, specjalizujących się w sprintach lub długich dystansach (kojarzycie Justynę Kowalczyk? ;)) dzielących się na miłośników stylu klasycznego lub stylu łyżwą.

Tylko… o co chodzi w tych stylach?
No właśnie. Wyróżniamy dwie główne techniki – klasyczną oraz łyżwą. Poniżej przedstawiamy ich krótką charakterystykę,

1) Technika klasyczna 

Najczęściej jest używana na trasach ze specjalnie przygotowanymi torami (dwa równoległe rowki biegnące na szerokość stóp). Oto kilka terminów, które warto znać:
– jodełka – to sposób podchodzenia przy jednoczesnym odbijaniu się kijami (lewa ręka – prawa noga, tak samo jak w nordic walking). Doskonały sposób na tereny płaskie oraz strome podbiegi.
– jednokrok – odbijanie się jedną nartą przy równoczesnym odepchnięciu z dwóch kijów. Zwiększa to siłę odbicia, dając większą prędkość biegu, wymaga jednak większego wysiłku od biegacza. Świetny sposób na pokonywanie tras o małym kącie nachylenia lub u podnóża długich wzniesień.
– bezkrok – technika podobna do powyższej, z tą różnicą, że bez odbijania się nartami. Technika skuteczna na długich i płaskich odcinkach.

2) Technika łyżwą

W tym stylu ciężar ciała biegacza znajduje się tylko na jednej narcie – tej, z której akurat się odpycha. Narty stawiane są pod kątem, tak samo, jak przy jeździe na rolkach czy łyżwach (stąd nazwa). Wyróżniamy pięć rodzajów kroku:
– ukośne V, łyżwa trenerska – sposób podobny do jodełki, jednak dość rzadko stosowany w łyżwie
– V1, bieg offetowy – najczęściej używana technika podczas podbiegów, przy użyciu obydwóch kijów
– V2, łyżwa 1 –
odepchnięcie kijami następuje przy każdym jednym ślizgu. Technika wskazana jest na mniejszych i łagodniejszych podbiegach.– alternatywne V2, łyżwa 2 – technika bardzo zbliżona do powyższej z tą różnicą, iż odepchnięcie kijami następuje co drugi ślizg
– V łyżwowe, bieg dowolny –
bieg łyżwą bez użycia kijów, najczęściej używany na zjazdach

Technika łyżwą jest o wiele szybsza niż styl klasyczny. Najlepiej spisze się na trasach ze zbitego i wygładzonego śniegu, a w naturalnych warunkach na np. zamrożonych i pokrytych śniegiem jeziorach. 

Tekst pochodzi ze strony nordicsklep.pl